Zaznacz stronę

Z moim bratem ciotecznym bardzo często organizujemy sobie „Wieczór koników”. Koniki = Heroes of Might and Magic 3. Zajebiście się przy tym bawimy, nie ukrywam, że spędzanie w ten sposób czasu jest dla mnie niesamowicie relaksujące. Czemu?
No cóż, przecież ta gierka jest klasykiem, kiedyś grałem w nią wiele godzin. Poza tym jest przyjemna, trzeba troszeczkę myśleć, ale ni za dużo. Do tego sobie spokojnie robimy turki, bijemy potworki – luksus jak dla mnie. Najfajniejsza zabawa jest w sumie na poziomie najtrudniejszym kiedy na początku gry nie mamy w ogóle złota ani żadnych surowców. Wtedy jest naprawdę ciężko, jeżeli nie znajdziemy sporo złota i skrzynek obok siebie to mamy ciężkie chwile na początku, oj ciężkie. No ale cóż, tak to już jest – na najtrudniejszym poziomie trudności zwykle jest.. najtrudniej 😀
W herosku fajne jest przede wszystkim to, że można spokojnie zagrać sobie z kolegami na jednym komputerze. No dobra, może nie PRZEDE WSZYSTKIM ale jest to bardzo duży plus na korzyść Herosków. I nie ma żadnego pośpieszania, można wszystko na spokojnie zrobić (chyba, że ustawimy turę na określony czas ale nie polecam tego w żadnym wypadku).Heroes of Might and Magic III czyli potocznie nazywane KONIKI są grą raczej dla ludzi potrafiących pomyśleć… nie jest to głupie napierdzielanie w klawisze ale raczej przemyślane działanie. Zwykle opiera się to na obliczaniu jak długo gdzieś będziemy szli (patrzymy niby na strzałki ale i tak trzeba czasami pomyśleć) oraz na liczeniu surowców.
Szczególnie na najtrudniejszym poziomie trudności. Jeżeli wybierzemy owe 200% to na początku gry nie mamy absolutnie NIC. Oprócz zamku i heroska oczywiście 😉 Jednak złota ani surowców nie mamy, chyba, że na początku gry wybierzemy jedną z trzech opcji dodatkowych – artefakt, złoto albo surowce. Złota możemy dostać od 500 do 1000, w sumie nie jest to jakoś specjalnie dużo. Jednak czasami może się bardzo przydać. Surowce – od 3 do 6 głównego surowca, czyli tego, który jest potrzebny do najlepszych jednostek. Ale ja osobiście zwykle biorę artefakt – fajnie, bo jets losowy i czasami trafi się coś fajnego. Gdy zaczynamy rozgrywkę nie mając nic oczywiście heroskiem biegniemy do najbliższej widocznej kupki złota albo skrzynki.
Aha, zapomniałem dodać – będę tutaj pisał to, co JA ROBIĘ/POLECAM. Jeżeli chcecie, to róbcie coś innego, możecie nawet zupełnie odwrotnie robić. Nie interesuje mnie to – ja po prostu będę tutaj napisał „mini tutorial” grania w herosków.No, więc idziemy po pierwszą skrzynkę.. i zbieramy najbliższe kilka jak najszybciej. Jeżeli uda nam się to zrobić w pierwszej turze – super, mamy drugiego herosa. Jeżeli nie no trudno, po prostu czekamy turę czy dwie. Drugiego herosa kupujemy od razu, gdy nas na niego stać i biegniemy gdzieś zwiedzać mapkę – wcześniej oddajemy wojsko głównemu konikowi (może ten dodatkowy herosek będzie naszym głównym – zależy od specjalizacji).
Im lepsza specjalizacja tym lepszy konik, pamiętajcie o tym. W każdym razie gdy mamy dwa koniki powinniśmy rozejrzeć się po najbliższej okolicy. W przeciągu kilku pierwszych tur powinniśmy już się zorientować jak wygląda okolica i czy mocno strzeżone są wszystkie skrzynki i kopalnie. Jeżeli tak – no cóż, nie pozostaje nam nic innego jak pójść w wojsko. Jeżeli są słabo chronione to polecam jednak cisnąć w ratusz a potem kapitol, kupując jedynie kilka budynków do armii – czymś trzeba zabijać. Nie bójmy się walczyć, nawet z 3 – 4 lvlowymi mobami.
Jest ich na początku zywkle bardzo mało i nawet teoretycznie słaba armia może sobie z nimi poradzić. Polecam masowe kupowanie pierwszolvlowych jednostek. Gdy mamy ich powiedzmy 100 – 150 możemy naprawdę mocno zajebać 🙂