Zaznacz stronę

Jeżeli grasz w dotę już od jakiegoś czasu to chyba najwyższa pora zacząć myśleć o bardziej konkretnych grach niż zwykłe publiki na battlet lub garenie? Niby wszystko wporządku, możemy grać dalej public game, ale czy to rzeczywiście da nam jakiekolwiek rezultaty jeżeli chodzi o nasz skill? Nauczymy się wybierać carry herosów, żeby potem wymiatać noobów i powodować, że wychodzą z gry. Pierwszym krokiem do grania bardziej na poważnie jest założenie konta na jednej z lig dota. Jak już dostaniemy możliwość grania, to należy rozegrać minimum 100 – 200 meczy właśnie ligowych, dzięki którym możemy ogarnąć grę nieco dokładniej, a mianowicie last hitowanie, build do teamplay oraz oczywiście teamplay. Nauczymy się grać supporterami (na publikach rzadko kiedy to wychodzi, gdyż do grania supportem potrzebujemy ogarniętych graczy którzy będą zadawać dmg wrogom) i wspomagać team w walkach pięć na pięć.
W międzyczasie pewnie poznamy jakiś lepszych graczy z podobnymi umiejętnościami jak my, a to już jest kolejny krok do kariery w docie. Zakładamy z czterema takimi delikwentami klan, po czym zaczynamy ostre treningi. Proponuję używać gareny do szukania ludzi do CW, łatwiej znaleźć i lagi są mniejsze. Jeżeli zdobędziemy już doświadczenie i zgranie możemy zacząć zabawę na ligach. Jednak przygotujmy się na naprawdę wymagających przeciwników, to już nie będą noobki których możemy łatwo zbić samemu. Trzeba będzie naprawdę dobrze współpracować. Wiele osób grających w dotę nie docenia Pudga. Uważają go za wolne, słąbo atakujące cielsko które jest kompletnie bezużyteczne, gdyż trafienie z hooka wydaje się czymś nierealnym w biegającego we wszystkie strony przeciwnika. Jednak ci ludzie się mylą pod wieloma względami. Fakt, jeżeli ktoś nie potrafi grać Pudgem to raczej niewiele zdziała w meczu, jednak jeżeli ktoś potrafi nim grać.. no cóż, przeciwnicy powinni zacząć się bać. Ten heros jest niesamowitym gangerem, według mojej opini jednym z najlepszych. Jednak co zrobić aby efektywnie gangować przeciwników i uniemożliwiać im grę? Początek oczywiście zaczynamy kupując butelkę i udając się na środek. Im szybciej zdobędziemy hood of defiance i 7 lvl tym lepiej, gdyż właśnie wtedy zaczynają się dla nas masowe gangi. Wystarczy schować się w lesie na którejś z lini i poczekać aż przeciwnicy będą atakować creepy (stoją w miejscu). Jeden trafiony hook, rzucamy ulti, rota i przeciwnik nie żyje.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to przecież ulti, pozatym tracimy hp i tak dalej. Nie macie racji, gdyżulti ma śmiesznie mały cooldown, mane można łatwo zregenerować a zyskujemy złoto, expa a przeciwnik to złoto traci. Jeżeli zrobimy tak kilkakrotnie to już jesteśmy naprawdędo przodu. I właśnie w tym tkwi prawdziwa siła Pudga – sprawić, że w early – mid game przeciwnicy będą słabi i podatni na ataki. Wtedy przechylacie szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając mecz dosyć szybko. Gorzej, jeżeli to się nie uda – Pudge w późniejszej grze raczej jest słabym bohaterem, który niewiele może zrobić. Dlatego starajcie się jak możecie.W docie mamy do czynienia z naprawdę różnymi bohaterami, jednak niektórzy z nich to tacy typowi „wymiatacze” jak nazwałaby ich większa część społeczności graczy w Warcrafta. Bardziej „profesjonalnie” nazywa się ich bohaterami CARRY, czyli takimi, którzy już w połowie gry zaczynają przejmować pałeczkę rozgrywki, zadając największe straty wrogowi. Jednak takich bohaterów w gruncie rzeczy nie jest aż tak dużo – więcej jest supporterów. Doskonałym przykładem takiego bohatera jest troll, phantom lancer, ursa, broodmother, sniper (chociaż już gorzej), juggernaut, void, luna, storm spirit, knight davion. Wszyscy ci bohaterowie mają jeden cel w grze – zmieść przeciwników w lategame.
Niektórzy zaczynają zabijać już na początku, inni dopiero później. Dlatego trzeba wszystko o nich wiedzieć, żeby grać efektownie. Takim phantom lancerem albo voidem radzę nie robić nic oprócz dobijania creepów przez pierwsze 30 minut gry. A gwarantuję, że po tym czasie będziemy mogli naprawdę pokarać innych graczy. Niektórzy carry zaczynają wymiatać już w 15stej minucie i tak do końca gry, jednak trzeba uważać. Jeżeli zaczniemy ganiać za fragami i nie wyjdzie nam to zbyt dobrze, to niestety musimy się liczyćz tym, że jesteśmy nieco w plecy. Już lepiej byłoby ostać na lini i mucić creepy.