Zaznacz stronę

Tinkerem po prostu wlatujemy, klikamy LASER i na gościa, potem rakietę (nawet nie musimy klikać) i w sumie po sprawie.. dopiero w późniejszej fazie rozgrywki dochodzi do tego powiedzmy shiva, hex czy cokolwiek. A pudge/potm? No cóż, trafić hookiem czasem jest naprawdę trudno, tak samo strzałą.
Często np. grając potmą najpierw wbiegam w przeciwnika, rzucam starfall i napierdzielam a dopiero potem, gdy przeciwnik się wycofuje (lub stoi tuż obok mnie i myśli, że mnie zabije) używam strzały. Ma to swoje plusy i minusy.. plusem jest to, że może pomyśleć, że nie mamy strzały (cd, brak many – nieistotne) no i mamy jeszcze szansę dorwania uciekającego gnojka. Jednak minusem jest to, że gdy nie wie o naszej obecności to nie będzie uważał na strzały.. dopiero ją zobaczy gdy będzie za późno. Jednak gdy ucieka już przed nami to powinien zdawać sobie sprawę, że tak łatwo nie odpuścimy i powinien być niemal pewny, że użyjemy strzały w celu dobicia go. Jednak wszystko zależy od naszych umiejętności strzelania.. szczerze mówiąc rzadko udaje mi się osiągać accuracy powyżej 70%.. zwykle jest około 55 – 60%.
To i tak nie jest źle (chociaż zdarza się, że wypadam jeszcze gorzej) ale mogłoby być lepiej 😉 Takie typki z MYMu czy z innych tego typu klanów napierdalają strzałami jak głupi, że nawet inni zajebiści gracze nie mogą ich ominąć.. chociaż są zawsze gotowi na taką strzałę (no, prawie zawsze) to czasami po prostu nie mogą nic zrobić.. w przejściach itp. Bo jeżeli się np. cofną.. no cóż, mają przejebane :)Aby zagrać dobrze gangerem to między innymi musimy wyczuć gdzie może być ward, jak pójść, kiedy zaatakować.. jeżeli mamy butlę (dla gangera to podstawa moim zdaniem) to trzeba zejść z lini akurat wtedy, kiedy po dojściu na miejsce respa runy była minuta x2 czyli 24,26,28 etc.
No cóż, jeszcze trzeba wynaleźć moment zaatakowania przeciwnika.. często widziałem gangerów czekających na ruch ze strony przyszłych ofiar (na przykład zaatakowanie towarzyszy czającego się w lesie gangera) i wtedy zaatakowanie pełną parą. Dobry sposób, bo często teoretyczni oprawcy gonią za ofiarą, próbują dobić, ścigają fraga.. a my w tym czasie ich oramy. Nawet sobie nie zdają sprawy jak dużo życia będzie ich kosztować podróż najpierw do przodu a potem w tył, pod swoją wieżę.. jeżeli dobrze wyczujemy moment ataku to najprawdopodobniej zabijemy obu (lub wszystkich trzech, zależy od lineupa i naszego herosa) Najfajniejszym gangerem jest tinker, pudge oraz ewentualnie vengeful spirit/crystal maiden.
Dobrze sobie radzą również alchemik czy priestess of the moon. No, ale do gangowania trzeba nie tylko mózgu, potrzeba również ogarnięcia.. szczególnie niektórymi herosami.W Docie dosyć podstawową kwestią jest podział herosów na carry, support, ganger, semi carry. Na czym to polega? No cóż – z nazwy możemy wywnioskować dosyć sporo. CARRY, nosić, utrzymywać.. czyli „trzymać grę”, że tak to powiem. CARRY w późniejszej fazie rozgrywki (jeżeli jest dobrze zagrany) po prostu zabija przeciwników w dosyć szybkim tempie.
I takie jest właśnie jego zadanie – zabijanie wroga dzięki jak największemu dmg + attack speed. Support – wsparcie. Czyli wiadomo: używamy czarów wspomagających, również tych z itemów (hexowanie, spowalnianie, usypianie, wyrzucanie w powietrze.. cokolwiek – zawsze się przyda). Generalnie supporty mogą zabijać w early game, czasami nawet w mid, ale w late raczej niewiele znaczą (chyba, że w early-mid szaleliśmy i zakupiliśmy naprawdę mocne itemy) i umierają stosunkowo szybko. No, w sumie można jeszcze rozróżnić grupę SEMI SUPPORT. Uznałbym na przykład Doom Guarda jako semi support.
Gość ma ulti wykluczające każdego castera z bitwy, zadające naprawdę spore obrażenia i oczywiście uniemożliwiające ucieczkę dzięki umiejętnościom/BOTom. No, ale najfajniejsza grupa to chyba gangerzy 😉 Trzeba być naprawdę sprytnym, aby sprawdzić się jako ganger.. oczywiście jeżeli przeciwnicy nie są noobami.