Strona główna Informacje Skąd się wziął zakupoholizm?

Skąd się wziął zakupoholizm?

8 min czytania
Możliwość komentowania Skąd się wziął zakupoholizm? została wyłączona
0
23

Jedni ludzie tak po prostu kupują ubrania, kosmetyki i gadżety, kupują samochody, a dla innych kupowanie stało się nałogiem. Zakupoholicy żyją zakupami, czyli stale myślą o zakupach, planują kolejne wyprawy do galerii handlowych, rozmawiają o tym co planują kupić.

Skąd się bierze takie kompulsywne kupowanie?

To głównie media promują zakupoholizm

Socjolodzy zauważają, że na rozwój zakupoholizmu wpłynęły zmiany cywilizacyjne, społeczne i kulturowe w ostatnich latach. Przede wszystkim daje się zauważyć, że coraz więcej zarabiamy. A jeśli więcej zarabiamy to stać nas na różnego rodzaju dobra luksusowe. Stać nas na dobrego szampana, na dobre wino, na fajny samochód czy markową garsonkę. Nabywanie takich luksusowych dóbr jest dla nas synonimem dobrobytu. Wzbudza też szacunek. Z kolei media akcentują wartość przedmiotów oraz wartość samego kupowania i tym samym gloryfikują wartości materialne oraz postawy konsumpcyjne. I to właśnie media takimi działaniami generują zakupoholizm. Zauważają to też w swoich badaniach naukowcy traktując kupowanie konsumpcyjne jako skutek uboczny kultury konsumpcyjnej.

Ciekawostka – o ile mężczyźni najczęściej kupują sprzęt hobbystyczny to kobiety uwielbiają wracać z zakupów z markowymi ciuchami, kosmetykami i jedzeniem.

Czy bogatsi kupują więcej?

Badacze zauważyli też, że im wyższy status ekonomiczny, czyli im człowiek jest bogatszy, tym częściej uzależnia się od kupowania. Również skłonność do zakupoholizmu mają ci, którzy aspirują do grupy społecznej o wysokim statusie. Kupują, aby poczuć się pewniej, aby dorównać bogatym członkom grupy. Z kolei inne badania przekonują, że do zakupoholizmu skłonne są raczej osoby o średnich dochodach.

Ciekawostka – wygląda więc na to, że zakupoholizm generuje raczej postrzegany niż wysoki status społeczny. Czyli w uzależnienie od zakupów pakują się ci, którzy są przekonani, że muszą pokazywać, jacy są bogaci lub wierzą, że jeśli są bogaci to mają kupować coraz więcej.

Kupuję, bo kupują moim koledzy

Zakupoholizm wywoływać może też tzw. presja grupy odniesienia. Czyli kupujemy ubrania, kosmetyki albo gadżety tej a nie innej marki, ponieważ taka jest moda w naszym środowisku. W takiej sytuacji nie ma innej rady jak udanie się na terapię do ośrodka leczącego uzależnienia terapiakobiet.pl, specjalizującego się w terapii kobiet i terapiach grupowych oraz warsztatach, w czasie których mamy szansę poznać samych siebie i opracować plan zmiany swojego życia na lepsze.

Ciekawostka – tak duża rola wpływu znajomych na nasze zachowania wynika z osłabienia więzi społecznych w dzisiejszym świecie.

Gdy do zakupoholizmu prowadzi ubóstwo

Do zakupoholizmu prowadzi także… wcześniejsze ubóstwo. Osoby, które były kiedyś ubogie gromadzą często w domu różne przedmioty z obawy, że im ich zabraknie.

Ciekawostka – W zakupoholizm popadają więc często tzw. Słoiki, czyli osoby, które przyjechały do Warszawy po to, aby poprawić swoją sytuację materialną, czyli po prostu dostać pracę. Często nie zwykłą, ale fajną, dobrze płatną. Potem awansują i z czasem zarabiają coraz więcej. Aż kusi, aby sobie w takiej sytuacji „odbić” lata posuchy i udać się na wędrówkę po domu handlowym. Co ciekawe, na gromadzenie różnych rzeczy narażone były także osoby, które przeżyły wojnę.

Być może nawet można powiedzieć, że współczesny patologiczny zakupoholizm jako choroba społeczna wynika z tego, że ludzkość w XX wieku przeżyła aż 2 wojny światowe?

Karty kredytowe, czyli nierealne pieniądze

Świetne podłoże pod rozwój alkoholizmu stworzyły takie wynalazki jak karta kredytowa, sprzedaż ratalna i dostęp do internetu. Dzięki temu kupowanie jest o wiele łatwiejsze. Wręcz kupowanie online czy płacenie kartą sprawia wrażenie czynności nierealnej. Gdy płacimy gotówką, bierzemy w ręce realne pieniądze, ale gdy płacimy w sposób wirtualny nie czujemy, że wydajemy pieniądze, bo nie dotykamy ich fizycznie.

Ciekawostka – stąd nagromadziły się jak grzyby po deszczu tzw. chwilówki online, dzięki którym możemy dostać np. 1000 zł na konto już po 10 minutach od wypełnienia wniosku! Często nawet nie trzeba wysyłać skanu dowodu osobistego, tylko wystarczy przesłanie przysłowiowego grosza z konta.

Załaduj więcej artykułów związanych
Załaduj więcej Jeronimo
Załaduj więcej Informacje
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Sprawdź także

Liverpool pokona Napoli i wyjdzie z grupy Ligi Mistrzów?

Zbliża się jeden z najbardziej emocjonujących wtorków w tej edycji Ligi Mistrzów. Drużyna …